Wyrocznia Nechung

Buddyzm Tybetański (7) – Wróżby i wyrocznie

Jak już wspominałam, w Tybecie religia i życie codzienne zlały się w jedno i, wzbogacając się wzajemnie poprzez wieki, wytworzyły unikalny twór socjologiczno-kulturowy, którego nektar każdy Tybetańczyk wysysa z mlekiem matki. Ważnym aspektem tej esencji tybetańskości jest szczególna waga przykładana do astrologii i kalendarza oraz różnych odmian „wróżbiarstwa” i wieszczenia.

Znana jest tradycja wyroczni – osób obdarzonych zdolnością widzenia niewidzialnego, które rezydowały i do dziś rezydują w wielu klasztorach. W stolicy Tybetu Lhasie, w pałacu Dalajlamów Potali miała swoją siedzibę Wyrocznia Państwowa Nechung (Neczung), do której odwoływano się w każdej istotnej sprawie, i której wystąpienia przybierały formę ekstatycznego szamańskiego tańca.

Tańce w ogóle pełnią ważną rolę i w kulturze i w religii Tybetu, nie może obejść się bez nich żadna ważna celebracja i każdy, kto kiedykolwiek był świadkiem popisów tanecznych tybetańskich mnichów, bez wątpienia przyzna, że oprócz niepodlegającego dyskusji waloru wizualnego, mają one w sobie coś, co każe wstrzymać oddech, skupić się i poddać rytmowi niewesołej skądinąd muzyki. W tych tańcach tkwi moc, pierwotna siła rytualno-ekstatycznego ruchu wsparta równie przedwiecznym dźwiękiem, jakby wydartym z trzewi ziemi.

Tybetańczycy wierzą, że Neczung jest medium nawiązującym bezpośredni kontakt z bóstwem bon o imieniu Gyalpo Pehar. Ta przedwieczna istota, niezwykle potężna i groźna, przeszła na jasną stronę mocy na skutek, łagodnie mówiąc, perswazji Guru Padmasambhawy, i jak wszystkie ujarzmione mroczne moce, jest dość dzika i niebezpieczna. Podczas ceremonii wieszczenia Pehar opanowuje ciało i umysł wyroczni Neczung i jej ustami przedstawia wizje przyszłych zdarzeń. Lobsang Jigme, który pełnił funkcję wyroczni w okresie przed i po inwazji chińskiej, i który towarzyszył Dalajlamie w jego ucieczce z ojczyzny, miał tak przerażające proroctwa przed inwazją, że doprowadziły go do ciężkiej choroby. Aktualną wyrocznią rezydującą w Dharamsali jest Thupten Ngodup.

O ile wyrocznie angażowane są z reguły do spraw poważniejszych, często dotyczących całej społeczności, o tyle na co dzień Tybetańczycy korzystają z prostszych form wróżbiarskich, z których najpopularniejszą jest mo, wróżba za pomocą kości lub różańca. Wróżba, a właściwie nie-wróżba. Bo tybetańska wyrocznia nie udziela prostej odpowiedzi „tak” lub „nie”, ale podobnie, jak chiński madżong i I ching przedstawia potencjał rozwojowy danej sytuacji.

Tybetańczycy wróżą także z kulek ciasta i sznurowadeł, interpretują sny i wypatrują dobrych i złych omenów. Skłonność do tego typu praktyk ma z pewnością niebuddyjskie korzenie i należy ich szukać w magicznej mentalności Tybetańczyków, praktykach i zwyczajach ludowych, pierwotnym szamanizmie itd., niechaj się antropolodzy nad tym biedzą. Fakt, że Tybetańczycy wierzą w iluzoryczność zjawisk i uznają pełną prostoty naukę Buddy zdaje się zupełnie nie kolidować z powszechnymi skłonnościami do wszelakich przesądów, choć i tu musimy być ostrożni w ocenie, gdyż wnikliwa obserwacja może ukazać całkiem racjonalne aspekty poszczególnych „zabobonów”. Ich przestrzeganie nie przeszkadza we właściwym rozumieniu nauki i praktyki, a nawet dyscyplinuje, zmuszając do uważności i staranności w wykonywaniu wszelkich czynności życia codziennego. Sami lamowie, o ile w ogóle trudnią się „wróżbiarstwem”, praktykują zazwyczaj mo, wykonywane za pomocą mali (różańca). Postawienie wróżby wymaga skupienia i medytacyjnego odwołania się do Bodhisattwy mądrości Mandźuśri poprzez recytowanie odpowiedniej mantry: OM AH RA PA TSA NA DHI.

Jeśli wybierasz się do Indii Szerokopojętych i potrzebujesz inspiracji, zajrzyj na stronę naszego biura podróży.
Skontaktuj się jeśli potrzebujesz pomocy w organizacji pobytu:
info@strefawypraw.com.pl | tel. 12 4441293

biuro podróży STREFA WYPRAW

Dodaj komentarz

Comments Protected by WP-SpamShield Spam Filter