tulku

Buddyzm Tybetański (6) – Tulku – niezwykły sposób „dziedziczenia”

Pojęcie tulku jest oryginalną koncepcją tybetańską, choć świadoma reinkarnacja pojawiła się już w naukach Mahajany. Jak wiadomo, wszystko, co ma początek, ma też i swój koniec, a to, co ma swój koniec, ma też i początek i wszystko obraca się nieustannie „przypięte” do Koła Czasu. I tak zima przechodzi w wiosnę, dzień w noc, a życie w śmierć. Buddyści wszelkich odmian wierzą w warunkowaną prawem karmy reinkarnację. Umieramy i rodzimy się na nowo, a gdzie, jak i w jakiej postaci to zależy od sumy zgromadzonej „karmy”, upraszczając: dobrych i złych czynów, jakich dopuściliśmy się podczas żywota. Są jednak istoty, które nad swoim przyszłym odrodzeniem w dużym stopniu panują, są w stanie je „zaplanować” i przewidzieć. Te istoty to „niekompletni” Buddowie, czyli tacy, którzy osiągnęli głęboki wgląd, lecz zrezygnowali z odejścia w nirwanę, stając się Bodhisattwami i ślubując odradzać się życie po życiu aż do chwili, gdy wszystkie czujące istoty osiągną oświecenie, czyli, praktycznie rzecz ujmując, ślubują odradzać się do końca świata i wiele dni dłużej, bo Samsara wszak końca nie posiada. W Tybecie taką istotę, która inkarnuje się świadomie, choć czasem zupełnie nie pamięta swoich poprzednich wcieleń, nazywa się tulku. Najsłynniejszym tulku świata jest Jego Świątobliwość Dalajlama, który, według wierzeń Tybetańczyków, odrodził się już po raz czternasty. „Instytucję” tulku jako pierwszy wprowadził Karmapa, głowa szkoły Kagyu. Pierwszy Karmapa, Dysum Czienpa, żył w XII wieku. Po osiągnięciu oświecenia i długim owocnym życiu Dusum Czienpa odszedł, czy jak zwykło się mawiać, opuścił swoje ciało, zostawiając przedtem wskazówki, dzięki którym możliwe było odnalezienie jego kolejnego wcielenia, XIII-wiecznego mistrza Karma Pakszi. Historia linii Dalajlamów jest nieco krótsza, bo sięga wieku XV. Od czasów pierwszego Karmapy, a już na pewno pierwszego Dalajlamy, świadoma inkarnacja jako sposób dziedziczenia „stanowisk” i tytułów, stała się praktyką powszechną, stosowaną w przypadku wszystkich największych mistrzów, wybitnych opatów, joginów i nauczycieli. Należy również wspomnieć, że instytucja tulku, jak przyznaje sam Dalajlama, bywa wykorzystywana i manipulowana, a wyjątkowy tytuł przyznaje się obecnie, niejako honorowo, także tym lamom, których nie uważa się za w pełni oświeconych, lecz będących na dobrej drodze do Oświecenia.

Pewnych trudności nastręcza zazwyczaj odnalezienie inkarnacji konkretnego mistrza. Zazwyczaj oświecony mistrz przed swoją śmiercią sporządza testament, w którym wskazuje osoby upoważnione do odnalezienia jego inkarnacji. W przypadku Dalajlamy taką osobą jest Panczenlama, a w przypadku Panczenlamy – Dalajlama. Lamowie zostawiają listy, wskazówki i instrukcje co do miejsca i czasu ponownych narodzin. Gdy to nie wystarczy, poszukujący inkarnacji zwracają się do wyroczni lub medium, wypatrują znaków, szukają wizji w świętych jeziorach, takich jak Lhamo Latso, jezioro, które pomogło w odnalezieniu obecnego Dalajlamy. Odnaleziony tulku (lub odnaleziona tulku, bo sprawa dotyczy również kobiet) poddawany jest następnie rozlicznym testom. Sprawdza się jego pamięć dotyczącą osób i przedmiotów, każe rozpoznać, spośród wielu podobnych, przedmioty należące do poprzednika. Czasem, w ostateczności, gdy decyzja co do tego, który z kandydatów, bo bywa ich kilku, jest prawdziwym tulku była trudna do podjęcia, dokonuje się „losowania”, w obliczu świętego wizerunku odpowiedniego bóstwa. Do tego celu służą specjalne kulki zen tak, wykonane z ciasta.

Jeśli wybierasz się do Indii Szerokopojętych i potrzebujesz inspiracji, zajrzyj na stronę naszego biura podróży.
Skontaktuj się jeśli potrzebujesz pomocy w organizacji pobytu:
info@strefawypraw.com.pl | tel. 12 4441293

biuro podróży STREFA WYPRAW

Dodaj komentarz

Comments Protected by WP-SpamShield Spam Filter